Jastrzębscy policjanci zatrzymali 50-letniego mężczyznę podejrzanego o podpalenie mieszkania w jednym z bloków mieszkalnych przy ul. Śląskiej. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem. Na szczęście strażacy i policjanci ewakuowali mieszkańców budynku, a ogień zdołano ugasić. Zatrzymany usłyszał już zarzut spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, a także mieniu w wielkich rozmiarach. Grozi mu 8 lat więzienia. Decyzją sądu 50-latek najbliższe 2 miesiące spędzi w areszcie.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w niedzielę po godzinie 19.00 w jednym z bloków przy ulicy Śląskiej. Dyżurny jastrzębskiej komendy otrzymał kilka zgłoszeń, że z jednego z mieszkań wydobywa się dym. Jako pierwsza na miejsce przybyli strażacy, którzy rozpoczęli ewakuację osób i akcję gaśniczą. Po chwili na miejsce dotarli policjanci referatu patrolowo-interwencyjnego, którzy kontynuowali ewakuację. Na szczęście pomoc straży pożarnej i policji przyszła na czas - wszystkie osoby z mieszkań przyległych zostały szybko ewakuowane z budynku, a ogień ugaszony. 

Mundurowi zatrzymali podejrzanego o podpalenie mieszkania, którym okazał się jego właściciel. Wczoraj 50-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, a także mieniu w wielkich rozmiarach oraz zarzut gróźb i przemocy kierowanych wobec swojego brata. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wysoce uprawdopodabnia winę podejrzanego. Wczoraj prokurator wystąpił z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie sprawcy na 2 miesiące, do czego sąd się przychylił. W tym czasie prokurator i policyjni detektywi będą prowadzili śledztwo, zbierali dalsze dowody oraz weryfikowali wyjaśnienia podejrzanego.