Kierowca BMW uderzył w Toyotę i uciekł, świadkowie ruszyli za nim

Kierowca BMW uderzył w Toyotę i uciekł, świadkowie ruszyli za nim

FOT. KMP Jastrzębie Zdrój

Po zderzeniu z Toyotą i uderzeniu w ogrodzenie posesji kierowca BMW porzucił auto i próbował zniknąć z miejsca zdarzenia. Nie udało mu się jednak daleko uciec, bo świadkowie natychmiast ruszyli za nim i pomogli go zatrzymać. Badanie wykazało w jego organizmie dwa promile alkoholu.

We wtorek, 9 czerwca, po godzinie 13.00, jastrzębscy policjanci zostali skierowani na ulicę Wodzisławską w Jastrzębiu-Zdroju. Zgłoszenie dotyczyło wypadku drogowego, do którego doszło podczas manewru wyprzedzania. Według ustaleń samochód BMW uderzył w prawidłowo jadącą Toyotę, następnie zjechał na pobocze i wpadł w ogrodzenie posesji. Kierowca wysiadł z auta i zaczął uciekać.

Na miejscu zareagowali świadkowie, którzy wezwali służby mundurowe i ratunkowe. Jak wynika z opisu zdarzenia, mieli oni podejrzenia co do stanu trzeźwości uciekiniera, a także widzieli obrażenia kierowcy i pasażera Toyoty. Jeden ze świadków ruszył za mężczyzną, a właściciel posesji, na którą wtargnął, pomógł go ująć i przerwał ucieczkę.

Dwie osoby biorące udział w zdarzeniu zostały przewiezione do szpitala. 48-latkowi, który doprowadził do wypadku i próbował się ukryć, grożą poważne konsekwencje karne. Jak podała Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju, w jego organizmie były dwa promile alkoholu.

To przypadek, w którym o wszystkim zdecydowały sekundy i reakcja świadków. Gdyby nie ich natychmiastowe działanie, pijany kierowca mógłby zniknąć, a skutki tego wypadku mogłyby być znacznie cięższe.

na podstawie: KMP Jastrzębie Zdrój.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP Jastrzębie Zdrój). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.