Fałszywy doradca Orlenu kosztował 75-latka z Jastrzębia-Zdroju 15 tysięcy

Fałszywy doradca Orlenu kosztował 75-latka z Jastrzębia-Zdroju 15 tysięcy

75-letni mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju uwierzył w obietnicę szybkiego zysku z inwestycji w akcje Orlenu i stracił 15 tysięcy złotych. Oszustka, podająca się za pracownika działu inwestycyjnego, namówiła go do kolejnych kroków, a potem zdalnie przejęto kontrolę nad jego komputerem. Dopiero reakcja banku zatrzymała następne przelewy.

Wszystko zaczęło się w kwietniu, kiedy mężczyzna skontaktował się z nim ktoś podszywający się pod przedstawiciela koncernu naftowego za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych. Rozmówczyni przekonywała, że chodzi o inwestycję w akcje spółki Orlen przez angielski bank i obiecywała 100-procentowy zysk w krótkim czasie. Na start miała wystarczyć kwota 804 zł.

Potem schemat wszedł w dobrze znany etap. Oszuści nakłonili seniora do zainstalowania na komputerze oprogramowania typu zdalny pulpit, które pozwoliło im wykonywać operacje finansowe. Jastrzębianin miał obserwować działania rzekomych „pracowników spółki”, a oni wykonali trzy przelewy po 4999 zł każdy. Bank zablokował kolejne transakcje i poinformował 75-latka o podejrzanych operacjach. Dopiero rozmowa z pracownikiem banku uświadomiła mu, że padł ofiarą oszustwa.

Mechanizm był prosty i zarazem bardzo groźny. Sprawcy wykorzystują w internecie nazwy i logotypy znanych firm oraz spółek Skarbu Państwa, żeby wzbudzić zaufanie i skłonić do wpłaty pieniędzy. Orlen ostrzega, że:

„Ogłoszenia te wykorzystują bezprawnie nazwę i znaki firmowe instytucji państwowych, spółek skarbu państwa czy wizerunki powiązanych z nimi osób”.

Spółka przypomina też, że inwestowanie przez osoby prywatne może odbywać się wyłącznie przez licencjonowane domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską, a ich lista jest dostępna na stronie Komisji Nadzoru Finansowego. W praktyce oznacza to jedno - żadna reklama obiecująca szybki i pewny zysk nie powinna wzbudzać zaufania tylko dlatego, że pojawia się przy znanym logo.

To jeden z tych numerów, które wyglądają na „bezpieczną inwestycję”, a w rzeczywistości kończą się błyskawiczną utratą oszczędności. Wystarczy fałszywy doradca, presja czasu i zdalny dostęp do komputera, żeby senior został z niczym.

na podstawie: KMP Jastrzębie Zdrój.