[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 1:0 po golu Bagina

[HOKEJ] Tauron Hokej Liga – JKH GKS Jastrzębie – KH Energa Toruń 1:0 po golu Bagina

Mocny strzał Emila Bagina w 16. minucie okazał się jedyną bramką piątkowego spotkania – JKH GKS Jastrzębie wygrał u siebie z KH Energą Toruń 1:0. Dla gospodarzy, zajmujących przed meczem ósme miejsce z 14 punktami, było to zwycięstwo nad czwartym zespołem tabeli, który miał na koncie 20 punktów.

Bagin daje prowadzenie

Jedyna skuteczna akcja meczu przyszła jeszcze w pierwszej tercji. Przy trafieniu Bagina asystowali Martin Kasperlik i Bartłomiej Stolarski. Jastrzębianie objęli prowadzenie 1:0 w 16. minucie i z takim wynikiem zakończyli pierwsze 20 minut. Jak się później okazało, ten jeden gol wystarczył im do zwycięstwa.

Dla Bagina był to wieczór z dwoma różnymi momentami. Najpierw zdobył bramkę, która ustawiła wynik spotkania, a w trzeciej tercji dostał szansę, by podwyższyć prowadzenie. Między tymi zdarzeniami JKH musiał jednak bronić jednobramkowej zaliczki. Przy takim wyniku każda niewykorzystana okazja mogła jeszcze mieć znaczenie.

Stawka dla gospodarzy była czytelna także w ligowej tabeli. Przed dziesiątą kolejką jastrzębianie mieli bilans pięciu zwycięstw i pięciu porażek oraz 21 bramek zdobytych przy 26 straconych. Torunianie przyjechali z bilansem siedmiu wygranych i trzech porażek, a także dorobkiem bramkowym 35:24. Zespół z Jastrzębia mierzył się więc z rywalem wyżej notowanym i skuteczniejszym w dotychczasowych meczach sezonu.

Był też świeży powód, by uważnie patrzeć na to spotkanie. W poprzednim bezpośrednim meczu, 15 września, KH Energa wygrała u siebie z JKH aż 8:0. Piątkowy wynik nie zmienia tamtej historii, ale z perspektywy jastrzębskich kibiców stanowił wyraźny kontrast: tym razem Toruń nie zdobył ani jednej bramki. W pięciu ostatnich spotkaniach tych drużyn JKH zwyciężał trzykrotnie, a KH Energa dwukrotnie.

Słupek, rzut karny i obrona prowadzenia

Druga tercja nie przyniosła gola, choć torunianie byli blisko wyrównania. Robert Ossipov trafił w słupek, a gospodarze utrzymali 1:0. To był najważniejszy opisany moment tej części meczu – gdyby krążek znalazł drogę do bramki, ostatnia tercja zaczynałaby się przy remisie. Zamiast tego JKH nadal miał niewielką przewagę, której musiał pilnować przez kolejne 20 minut.

W 51. minucie to Bagin stanął przed okazją, by dać jastrzębianom więcej spokoju. Nie wykorzystał jednak rzutu karnego i wynik pozostał bez zmian. Autor jedynej bramki wciąż był więc bohaterem spotkania, ale po tej próbie losy meczu nie były jeszcze rozstrzygnięte. Torunianom wystarczało jedno trafienie, aby doprowadzić do remisu.

W ostatnich minutach goście wycofali bramkarza i zaatakowali w układzie sześciu na pięciu. Jastrzębianie przetrwali tę przewagę liczebną rywali. Trzecia tercja, podobnie jak druga, zakończyła się bez bramek, a prowadzenie wypracowane przez Bagina w pierwszej odsłonie stało się końcowym wynikiem. Dla JKH to zwycięstwo cenne zarówno ze względu na miejsce przeciwnika w tabeli, jak i na wspomnienie wrześniowego 0:8.

Oba kluby wchodziły w ten sezon z własnymi wyzwaniami kadrowymi. We wrześniu JKH informował o zmianach w bramce i ataku, a trenerem zespołu był Rafał Bernacki. Z kolei 10 października Toruń sprowadził fińskiego napastnika Eero Niemiego, gdy Rusłan Baszyrow nie wrócił z powodu problemów formalnych. W piątek o rozstrzygnięciu nie przesądziły jednak te szersze okoliczności, lecz jeden gol Bagina i utrzymane do syreny prowadzenie 1:0.

JKH GKS JastrzębieStatystykaKH Energa Toruń
1Bramki0
1I tercja0
0II tercja0
0III tercja0
8Pozycja4
14Punkty20
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły