Oszustwo na ‘‘wypadek’’ - 79-latka straciła 30 tys. i złotą biżuterię

2 min czytania
Oszustwo na ''wypadek'' - 79-latka straciła 30 tys. i złotą biżuterię

Na domofonie pojawił się mężczyzna podający się za adiutanta adwokata i odebrał od 79‑latki 30 000 zł oraz złotą biżuterię o wartości 10 000 zł. Policja ostrzega przed oszustami stosującymi metodę „na wypadek” i przypomina, że nie kontaktuje się w sprawie przekazania pieniędzy.

W poniedziałek około godziny 14:00 do 79‑letniej mieszkanki Jastrzębia-Zdroju zadzwoniła osoba podająca się za funkcjonariuszkę policji. Rozmówczyni poinformowała, że córka seniorki i jej mąż brali udział w wypadku, w którym miała zostać śmiertelnie potrącona kobieta w ciąży. Podano szczegóły obrażeń — rzekomo wybite 4 zęby i złamany nos u córki oraz złamaną nogę u zięcia. W trakcie rozmowy słuchawkę przejęła roztrzęsiona kobieta, której głos starsza pani rozpoznała jako należący do córki.

Rzekoma „policjantka” miała powiedzieć, że mąż seniorki wpłacił już 10 000 zł, a potrzebne jest jeszcze 40 000 zł, aby uniknąć zatrzymania. Po około 40 minutach pod domofonem pojawił się mężczyzna podający się za adiutanta adwokata. Kobieta przekazała mu zgromadzone oszczędności — 30 000 zł w gotówce — oraz złotą biżuterię wycenioną na 10 000 zł. Po tej wymianie kontakt z oszustami ustał.

Gdy po pewnym czasie seniorka sama skontaktowała się z wnuczką, okazało się, że doszło do oszustwa. Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju przypomina zasady bezpieczeństwa: rozłącz się i sam zadzwoń na znany numer członka rodziny, nie korzystaj z numerów podanych przez rozmówcę; nie ujawniaj informacji o posiadanych oszczędnościach; nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz — szczególnie gdy przychodzą po pośrednika.

Policja apeluje o przekazywanie tej informacji osobom starszym w rodzinie i sąsiedztwie — według komunikatu zwiększona świadomość ogranicza liczbę ofiar takich metod oszustwa.

na podstawie: KMP Jastrzębie Zdrój.

Autor: krystian