Teatr Cordis zaprasza na zmysłowy spektakl o spotkaniu Jezusa i bł. ks. Jana Machy

W Jastrzębiu-Zdroju pojawiło się przedstawienie, które szuka drogi do widza przez ciało i milczenie. Spektakl łączy religijną symbolikę z eksperymentem scenicznym – to doświadczenie bardziej do przeżycia niż do wyjaśniania. Widzowie wchodzą w przestrzeń, w której krzyż przestaje być rekwizytem, a zaczyna wyznaczać rytm opowieści.
- W parafiach regionu cisza staje się częścią spektaklu
- Co dzieje się na scenie – Hanik: Krzyż który nie miał grobu w ujęciu Teatru Cordis
W parafiach regionu cisza staje się częścią spektaklu
Twórcy Teatru Cordis zaproponowali formę, która wymyka się klasycznym schematom. Zamiast dialogów pojawia się dialog gestów – spotkanie dwóch postaci prowadzone jest bez słów, poprzez spojrzenia, dotyk i wspólną obecność. Na pierwszy plan wysuwa się figura krzyża jako oś scalająca wątki Męki Chrystusa i doświadczenie świadka tej historii.
W komunikacie teatralnym pojawia się zapowiedź, że seria przedstawień odbędzie się w kilku parafiach regionu. Organizacja w świątyniach nadaje wydarzeniu specyficzny kontekst – publiczność wchodzi w miejsce zwykle przeznaczone do modlitwy, a spektakl wykorzystuje ten związek przestrzeni i sacrum.
Co dzieje się na scenie – Hanik: Krzyż który nie miał grobu w ujęciu Teatru Cordis
Spektakl prowadzi odbiorcę przez zmysły. Twórcy komponują kolejne sekwencje tak, by uwrażliwić na różne sposoby odbioru świata; nie chodzi o wykład, lecz o doświadczenie. W przedstawieniu wymienione są między innymi:
- dotyk,
- wzrok,
- zapach,
- słuch,
- smak,
- równowaga.
Ruch aktora pełni tu funkcję modlitwy – ciało staje się nośnikiem znaczeń i emocji. Publiczność nie jest wyłącznie obserwatorem; jest włączona w akcję, zapraszana do współodczuwania. Twórcy nie wymagają od widza kompletu symbolicznych kluczy do odczytania spektaklu – podstawą jest otwartość i gotowość, by zatrzymać się w ciszy po ostatniej scenie, która nie zamyka historii, lecz stawia pytanie.
Spektakl zestawia dwie postaci: Jezusa Chrystusa – obecnego jako Ten, który czeka, oraz bł. ks. Jana Machę – ukazanego jako człowiek idący „do końca”. Ich relacja rozgrywa się poza słowami; znaczenia rodzą się z gestów, spojrzeń i kontaktu z krzyżem, który staje się wspólną przestrzenią przeżycia.
Widok tego typu przedstawienia w parafialnej scenerii może zaskoczyć i poruszyć. Dla mieszkańców oznacza to propozycję innego sposobu uczestnictwa w opowieści religijnej – nie interpretacji werbalnej, lecz osobistego odczucia, które każdy zabiera ze sobą po wyjściu z kościoła.
na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.
Autor: krystian

