E-maile o milionach trafiają do skrzynek - oszuści podszywają się pod milionerów

2 min czytania
E-maile o milionach trafiają do skrzynek - oszuści podszywają się pod milionerów

Do skrzynek trafiają e-maile z obietnicą wielomilionowej darowizny. Wiadomości zawierają kwoty, prośby o pilny kontakt i instrukcje odbioru środków. To klasyczna próba oszustwa internetowego, która ma na celu wyłudzenie pieniędzy i danych.

Przestępcy wysyłają wiadomości, w których twierdzą, że odbiorca rzekomo wygrał w międzynarodowej loterii i ma otrzymać część środków - w treści pojawia się informacja o wysokiej kwocie darowizny, indywidualnym kodzie odbioru oraz prośba o pilny kontakt zwrotny. Osoby wskazane jako beneficjenci wybierane są przypadkowo - autor tekstu zauważa, że taki e-mail „trafił również do nas”.

Mechanizm działania to typowe oszustwo internetowe zwane „loterią” lub „oszustwem nigeryjskim” (advance fee fraud). Sprawcy wzbudzają emocje - ekscytację lub poczucie wyjątkowej okazji - a następnie nakłaniają do przekazania pieniędzy lub ujawnienia danych osobowych i skanów dokumentów. W praktyce ofiara ma zapłacić mniejsze kwoty, rzekomo niezbędne do sfinalizowania transferu - w rzeczywistości nie ma żadnej wygranej ani darowizny.

W załącznikach przestępcy mogą przesyłać spreparowane dokumenty - skany dowodów, „certyfikaty wygranej” lub inne fałszywe potwierdzenia. Jak podaje artykuł:

Do skrzynek mailowych trafiają wiadomości informujące o rzekomej wygranej w amerykańskiej loterii i przekazaniu wielomilionowej darowizny. To próba oszustwa. Przestępcy liczą na wyłudzenie danych osobowych i pieniędzy.

Otrzymanie skanu dowodu osobistego czy innego dokumentu od nieznanego nadawcy nie dowodzi prawdziwości historii - często są to grafiki przerobione lub dane osób, które padły wcześniej ofiarą wyłudzeń. W takich przypadkach autor tekstu radzi: nie odpowiadać na wiadomość, nie przesyłać swoich danych ani nie podejmować dalszego kontaktu ze sprawcą.

Przestępcy grają na pośpiechu i naiwności - schemat jest prosty, ale skuteczny. W sieci nie ma darmowych milionów - ofiary płacą cenę braku ostrożności.

na podstawie: Policja Jastrzębie Zdrój.

Autor: krystian