Pamięć o Katyniu i Smoleńsku wróciła do Jastrzębia-Zdroju

Najpierw była modlitwa, potem apel pamięci, a na końcu otwarcie wystawy, która rozlała się na kilka punktów miasta. W Jastrzębiu-Zdroju historia nie została zamknięta w jednej sali – wyszła na plac, do muzeum i do ludzi, którzy tego dnia zatrzymywali się przy nazwiskach i twarzach sprzed lat. W centrum uwagi znalazły się Katyń i Smoleńsk, ale też śląski ślad wpisany w obie tragedie. To opowieść o pamięci, która nie chce zostać tylko gestem.
- Msza i apel pamięci nadały uroczystości ton powagi
- Wystawa rozeszła się po trzech miejscach miasta
- Na planszach wybrzmiały nazwiska związane z miastem i regionem
Msza i apel pamięci nadały uroczystości ton powagi
Podczas uroczystości w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa całość zaczęła się od Eucharystii odprawionej przez biskupa Marka Szkudło. W homilii mocno wybrzmiał wątek prawdy historycznej – nie jako szkolnej formułki, lecz jako podstawy, na której buduje się wspólnotę i narodową tożsamość.
„Budujemy naszą tożsamość na fundamencie prawdy historycznej” – mówił biskup Marek Szkudło.
Duchowny przypominał też, że pamięć o ofiarach nie może kończyć się na samym wspomnieniu. Ma prowadzić do działania i do takiego myślenia o wspólnocie, które nie zatrzymuje się na podziałach.
„Niech pamięć o ofiarach Katynia i Smoleńska pozostanie z nami na zawsze” – podkreślał.
Po nabożeństwie uczestnicy wyszli przed świątynię, gdzie odśpiewano hymn państwowy i przeprowadzono apel pamięci. W jego trakcie wybrzmiały losy ofiar zbrodni katyńskiej oraz katastrofy smoleńskiej, a także nazwiska ludzi związanych z regionem, którzy zginęli w 1940 roku. Pod krzyżem złożono kwiaty. Obok mieszkańców pojawili się przedstawiciele władz miasta, samorządowcy, parlamentarzyści, młodzież, harcerze i uczniowie klas mundurowych III Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego, pełniący wartę honorową.
Wystawa rozeszła się po trzech miejscach miasta
Po części religijnej i patriotycznej uczestnicy przeszli do Muzeum Miejskiego, gdzie otwarto wystawę „Katyń 1940 – Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa”. Ekspozycja nie została zamknięta w jednym wnętrzu. To rozwiązanie rozpisano na trzy przestrzenie, dzięki czemu pamięć o obu tragediach widać w różnych częściach miasta.
- część plenerowa stanęła na placu im. Dominika Zdziebły „Kordiana”,
- kolejne plansze przygotowano w salach wystawowych Spółki Brackiej przy ul. 1 Maja 61,
- część ekspozycji można oglądać także w obiekcie Łazienki III przy ul. Witczaka 3.
Takie rozproszenie nie jest przypadkowe. Wystawa wchodzi w codzienny rytm miasta i łatwiej trafia do tych, którzy nie planują muzealnej wizyty z wyprzedzeniem. Jedni zobaczą ją przy okazji spaceru, inni podczas wejścia do muzeum, jeszcze inni w przestrzeni, którą znają z zupełnie innych powodów. Dzięki temu historia nie stoi za szkłem jak przedmiot z dawnej epoki, tylko staje się widoczna w zwykłym miejskim krajobrazie.
Jarosław Kaczyński, który dokonał otwarcia ekspozycji, mówił, że wydarzenie ma szerszy zasięg niż tylko sam Jastrzębie-Zdrój.
„To wydarzenie będzie zapamiętane nie tylko w skali miasta, nie tylko w skali Śląska, ale także w skali całej Polski” – powiedział były premier.
Na planszach wybrzmiały nazwiska związane z miastem i regionem
Prezydent Jastrzębia-Zdroju Michał Urgoł zwrócił uwagę, że wystawa ma przede wszystkim wymiar edukacyjny. W jego ocenie to właśnie młodsze pokolenie powinno zobaczyć, jak ciężka i bolesna jest ta część polskiej historii, a zarazem zrozumieć, dlaczego nie wolno jej spłycać ani odsuwać na bok.
„Chodzi o to, aby pokazać mieszkańcom, ale przede wszystkim młodzieży, tę trudną historię po to, aby ona więcej się nie powtórzyła” – mówił prezydent.
Ważnym fragmentem ekspozycji są losy ludzi związanych z Jastrzębiem-Zdrojem i całym regionem. Dyrektor Muzeum Miejskiego Jędrzej Lipski wskazał, że na wystawie uhonorowano dziewięciu obywateli miasta, choć ofiar z tego terenu było więcej, niż pokazano w pierwszym zestawieniu.
„Szacunkowo było to około 40 osób” – mówił.
Jak dodał, nie byli to wyłącznie policjanci z Jastrzębia-Zdroju. Wśród ofiar znaleźli się także żołnierze i oficerowie, obrońcy miasta, uczestnicy walk w rejonie Skoczowa oraz żołnierze armii „ Kraków ” i „Karpaty”, którzy trafili do sowieckiej niewoli. Właśnie ten śląski wątek nadaje wystawie szczególną wagę. Pokazuje, że Katyń nie był tragedią odległą, lecz dotknął również ludzi stąd – z miast, które na co dzień kojarzą się z pracą, szkołą i zwyczajnym rytmem życia.
Ekspozycja pozostanie dostępna przez najbliższe dwa miesiące, do połowy czerwca.
na podstawie: Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój.
Ostatnie Artykuły

Jazz wchodzi do Jastrzębia–Zdroju. Festiwal zaczyna się od mocnego uderzenia

Od Darii ze Śląska po T.LOVE. Jastrzębie-Zdrój szykuje mocne muzyczne otwarcie

Jedna rozmowa i fikcyjna wygrana - emeryt stracił 5250 zł

Przedszkolaki rozgrzały Halę Omega. Emocji nie brakowało ani przez chwilę

Mszą i apelem pamięci Jastrzębie-Zdrój przypomniało zbrodnię Katynia

Pijany ojciec z 1,5 promila pilnował dwojga maluchów w Jastrzębiu-Zdroju

Nasze Pasje w Kinie Centrum - taniec, śpiew i rytm Klubu Kaktus

Hejt i cyberprzemoc rozbiły szkolną ciszę w Jastrzębiu-Zdroju

Pamięć o Katyniu i Smoleńsku wróciła do Jastrzębia-Zdroju

Noc maturzystów w Łaźni Moszczenica połączyła naukę z muzyką

Telefon i brak pasów zdradziły pijanego kierowcę w Jastrzębiu-Zdroju

Jastrzębie–Zdrój szykuje wspólne sprzątanie na Dzień Ziemi

JASkółka wraca na ulice Jastrzębia–Zdroju i znów rusza licznik kilometrów

