Trawa rośnie wyżej nie przez przypadek. Tak wygląda koszenie w Jastrzębiu-Zdroju

Trawa rośnie wyżej nie przez przypadek. Tak wygląda koszenie w Jastrzębiu-Zdroju

Na miejskich trawnikach wyższa trawa coraz częściej przyciąga uwagę mieszkańców. W Jastrzębiu-Zdroju za rzadszym koszeniem stoją nie tylko względy estetyczne, lecz także upały, susza i potrzeba zatrzymywania wilgoci w glebie. Urząd Miasta nie rezygnuje jednak z pielęgnacji miejsc, z których mieszkańcy korzystają najczęściej. O terminach prac decyduje nie sam kalendarz, ale również pogoda i stan roślinności.

  • Wyższa trawa pomaga ograniczać skutki upałów
  • Pogoda zmieniła harmonogram pierwszego pokosu
  • Nie każda nieskoszona działka należy do miasta

Wyższa trawa pomaga ograniczać skutki upałów

Zmiana sposobu utrzymania zieleni jest odpowiedzią na coraz częstsze fale gorąca i długie okresy bez deszczu. Zalecenia specjalistów zajmujących się ochroną środowiska wskazują, że wyższa roślinność wolniej traci wodę, ogranicza wysychanie gleby i obniża temperaturę otoczenia. Jest też miejscem sprzyjającym zachowaniu większej liczby gatunków roślin i zwierząt.

Nie oznacza to całkowitego odejścia od koszenia. Regularne prace nadal obejmują parki, skwery, place zabaw oraz pasy zieleni przy ciągach komunikacyjnych. W tych miejscach liczą się bezpieczeństwo i wygodne korzystanie z przestrzeni publicznej.

Zasady prac są następujące:

  • tereny rekreacyjne i pasy zieleni przy drogach zajmują blisko 150 ha, a koszenie odbywa się tam do trzech razy w sezonie;
  • pozostałe miejskie tereny zielone obejmują prawie 87 ha i są wykaszane do dwóch razy w sezonie;
  • sezon koszenia trwa od kwietnia do października.

Pierwszy pokos zaplanowano na przełom kwietnia i maja, drugi na przełom lipca i sierpnia, a trzeci na przełom września i października. Terminy są orientacyjne, ponieważ sprzęt nie może pracować na podmokłym terenie, a szybki wzrost trawy podczas ciepłej pogody może wydłużyć prace.

Pogoda zmieniła harmonogram pierwszego pokosu

Tegoroczne koszenie rozpoczęło się około 4 maja. Późniejsze intensywne opady deszczu utrudniły przejazd maszyn, ponieważ wiele obszarów było zbyt mokrych. Kiedy warunki się poprawiły, wysokie temperatury przyspieszyły wzrost roślinności. W efekcie wykonawcy musieli dostosować kolejność i tempo prac.

Takie sytuacje pokazują, dlaczego terminy nie mogą być realizowane sztywno, niezależnie od warunków. W ocenie każdego terenu znaczenie ma zarówno pogoda, jak i wysokość oraz stan trawy. Łącznie miejskie zasoby zieleni przekraczają 235 ha, a ich utrzymaniem zajmują się wyspecjalizowane firmy wybrane w przetargach.

Koszt pierwszego tegorocznego pokosu wyniósł 728 417,76 zł. Skala powierzchni oznacza, że opóźnienie na części obszarów może wynikać nie z rezygnacji z prac, lecz z konieczności czekania na bezpieczne warunki dla ludzi i sprzętu.

Nie każda nieskoszona działka należy do miasta

Za wszystkie trawniki znajdujące się w granicach Jastrzębia-Zdroju nie odpowiada Urząd Miasta. Część gruntów należy do wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, firm albo osób prywatnych. Koszenie takich terenów pozostaje obowiązkiem właścicieli lub zarządców.

To właśnie dlatego na sąsiadujących działkach prace mogą odbywać się w różnych terminach. Różnica nie musi oznaczać odmiennego miejskiego harmonogramu – często wynika z tego, że za poszczególne fragmenty zieleni odpowiadają różne podmioty.

Dyskusja o wysokości trawy łączy dwa oczekiwania: mieszkańcy chcą zadbanych i wygodnych terenów, a jednocześnie potrzebne są rozwiązania ograniczające skutki suszy i upałów. Przyjęty system zakłada koszenie częstsze tam, gdzie zieleni intensywnie się używa, oraz rzadsze na pozostałych obszarach. Dzięki temu pielęgnacja nie sprowadza się ani do całkowitego zaniechania prac, ani do bardzo niskiego przycinania wszystkich trawników.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.