Policjant po służbie zatrzymał pijanego kierowcę - przerwał jazdę

Wychodząc ze sklepu, funkcjonariusz z Wydziału Prewencji zauważył na parkingu Audi i podjął interwencję. Po okazaniu legitymacji uniemożliwił kierowcy dalszą jazdę i wezwał patrol. Badanie alkomatem wykazało ponad dwa promile.
Policjant z Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju zauważył kierujące Audi podczas wysiadania z pojazdu na parkingu. Zachowanie mężczyzny wzbudziło jego podejrzenia o stan nietrzeźwości.
Funkcjonariusz podszedł do kierowcy, potwierdził, że może być nietrzeźwy, po czym okazał legitymację służbową i uniemożliwił mu dalszą jazdę. Następnie zawiadomił mundurowych z Komisariatu Policji w Zebrzydowicach.
Przybyły na miejsce patrol potwierdził podejrzenia. Badanie alkomatem wykazało u 58-letniego kierowcy ponad dwa promile alkoholu w organizmie. Teraz mężczyzna odpowie przed sądem.
Komenda przypomniała o konieczności reagowania na widok osoby wsiadającej za kierownicę po alkoholu i apeluje o zgłaszanie takich przypadków na Policję. Policjant z referatu patrolowo-interwencyjnego udowodnił, że interwencja poza służbą może zapobiec tragedii na drodze.
na podstawie: Policja Jastrzębie Zdrój.
Ostatnie Artykuły

Miododajne sadzonki trafiły do mieszkańców. W mieście ruszyło wspólne sadzenie

Muzyka, gry i rozmowy w Parku Zdrojowym. Młodzi przejęli przestrzeń pod Masnówką

Majówka w Jastrzębiu-Zdroju bez wyjazdu też ma swój rytm

Majówka na śląskich drogach pod lupą drogówki i dronów

Na co zwrócić uwagę, kupując kolekcjonerskie hologramy do legitymacji szkolnej?

Objazd na liniach 302 i 303. Wiadukt w Leszczynach zmienia trasy

Zbiórka krwi w Jastrzębiu-Zdroju. Stawka jest większa niż kilka minut

Karwina znów na hokejowej mapie JKH. Rozmowy dały jasny sygnał

Dwa dni pamięci o Konstytucji 3 Maja w Jastrzębiu-Zdroju

Po oszustwie na pracownika banku przyszła z podziękowaniami do komendy w Jastrzębiu-Zdroju

Jastrzębski karateka sięgnął po srebro Europy

Autobusy 201 i 202 ominą jeden przystanek. Pasażerowie muszą zmienić trasę

Na Granicznej liczyły się nerwy i technika. 1vs1 przyciągnęło tłumy

