Samotność przy ekranie. W bibliotece padło pytanie o granice AI

W Bibliotece Głównej w Jastrzębiu-Zdroju rozmowa o sztucznej inteligencji szybko zeszła na bardzo ludzkie tory. Zamiast technicznych fajerwerków pojawiły się samotność, potrzeba zrozumienia i pytanie, czy ekran może naprawdę zastąpić drugiego człowieka. Podczas spotkania z Sylwią Strzelczak i Karoliną Marią Rossą wyraźnie wybrzmiało, że za cyfrowym światem stoi zwykły, codzienny niepokój. A właśnie ten niepokój stał się punktem wyjścia do książki „Off”.
- Wideo z sieci uruchomiło całą opowieść
- „Off” ma mówić językiem młodych i o ich lękach
- Najważniejsze pytanie nie ma cyfrowej odpowiedzi
Wideo z sieci uruchomiło całą opowieść
Podczas spotkania 23 kwietnia autorki opowiadały, skąd wziął się pomysł na książkę i dlaczego temat sztucznej inteligencji tak mocno wszedł do współczesnej literatury młodzieżowej. Karolina Maria Rossa wskazała, że impulsem było nagranie znalezione w internecie – młoda dziewczyna zwierzała się na nim sztucznej inteligencji ze swoich problemów.
Ten obraz wyraźnie poruszył autorki. Nie chodziło już tylko o technologię, lecz o samotność, która potrafi przesunąć granicę między rozmową z człowiekiem a szukaniem wsparcia w algorytmie. Z takiego napięcia powstała opowieść, która nie ucieka od trudnych emocji.
„Off” ma mówić językiem młodych i o ich lękach
Pisarki zwracały uwagę, że na rynku brakowało książki dla młodzieży, która podjęłaby ten temat w sposób bliski młodemu odbiorcy. „Off” ma być historią o poczuciu osamotnienia, o wyborach, które nie przychodzą łatwo, i o próbie znalezienia ukojenia tam, gdzie odpowiedzi wydają się dostępne od ręki.
Sylwia Strzelczak podkreślała, że narracja i dialogi zostały zbudowane tak, by brzmiały naturalnie. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy literatura próbuje wejść w świat młodych bez mentorsko uniesionego palca. Tu liczy się wiarygodność, rytm mowy i emocje, które nie brzmią sztucznie. Dzięki temu książka nie staje się wykładem o technologii, ale opowieścią o człowieku, który szuka dla siebie miejsca.
Najważniejsze pytanie nie ma cyfrowej odpowiedzi
W centrum rozmowy wracał jeden motyw – potrzeba relacji. Autorki zaznaczały, że niezależnie od sytuacji warto zwrócić się ku drugiemu człowiekowi, zamiast szukać oparcia wyłącznie w nowych technologiach. To proste zdanie, ale w epoce ekranów brzmi szczególnie mocno.
Takie spotkania pokazują też, że biblioteka nie jest już tylko miejscem półek i katalogów. W Jastrzębiu-Zdroju stała się przestrzenią rozmowy o sprawach, które dotykają młodych i dorosłych jednocześnie – o samotności, zaufaniu i o tym, gdzie kończy się wygoda cyfrowego świata, a zaczyna potrzeba prawdziwej obecności.
na podstawie: Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój.
Ostatnie Artykuły

Pił za kierownicą, a w aucie miał syna - reakcja świadków uratowała sytuację

Młodzi projektanci biorą na cel Strefę Centrum. Teren trudny, ale pełen szans

Dzieci i łamańce językowe w Domu Zdrojowym. Jastrzębie postawiło na piękną mowę

Samotność przy ekranie. W bibliotece padło pytanie o granice AI

150 rowerzystów ruszyło w Jastrzębiu-Zdroju, policja rozdawała odblaski

Na Warszawskiej policjanci zatrzymali opla. Zamiast kontroli była pomoc przy kole
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – KKS Kalisz – GKS Jastrzębie 0:0. Punkt gości na stadionie OSRiR](/images/mecz/thumbnails/kks-kalisz-gks-jastrzebie-25042026-00.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – KKS Kalisz – GKS Jastrzębie 0:0. Punkt gości na stadionie OSRiR

Zakaz miał go zatrzymać, ale 62-latek złamał go trzy razy

Birety w górze i ostatni szkolny marsz. Maturzyści zamknęli ważny etap

Wtorkowe sadzenie i rozmowy o zieleni. Ebi szykuje akcję pod Willą Opolanką

Dozór trwał pięć dni - 30-latka wróciła i trafiła do aresztu

W Jastrzębiu-Zdroju powstała pracownia pod chmurką dla młodych ekologów

Ekologia w przedszkolnym wydaniu. Piknik przyciągnął też mieszkańców

