Carbonarium pokaże Jastrzębie-Zdrój pod ziemią. Nowa wystawa zmieni ostatnie piętro

Carbonarium pokaże Jastrzębie-Zdrój pod ziemią. Nowa wystawa zmieni ostatnie piętro

Na ostatnim piętrze Carbonarium zaczyna się układać obraz miasta, którego na co dzień nie widać. To będzie opowieść nie tylko o zabudowie i ulicach, ale też o tym, co przez lata pracowało pod powierzchnią. Zamiast statycznej sali pojawi się przestrzeń z ruchem, światłem i detalem, która ma przyciągnąć nie tylko miłośników historii. Wystawa ma pokazać, jak mocno Jastrzębie-Zdrój wyrastało z obu tych światów naraz.

  • Na podłodze pojawi się miasto, a pod nią jego druga warstwa
  • Szafki z Jas-Mosu wracają w nowej roli
  • Premiera podczas Industriady i pieniądze z europejskiego projektu

Na podłodze pojawi się miasto, a pod nią jego druga warstwa

Dotąd ostatnia kondygnacja Carbonarium służyła głównie jako miejsce wystaw czasowych, spotkań i wydarzeń kulturalnych. Z archiwalnych materiałów można było wyczytać fragmenty lokalnej historii, ale sama przestrzeń nie dawała jeszcze pełnego obrazu przemian, które dotknęły Jastrzębie-Zdrój po wojnie. Teraz ma się to zmienić.

Najmocniejszym elementem nowej ekspozycji będzie mapping wyświetlany na podłodze. Dzięki niemu zwiedzający zobaczą, jak miasto rozrastało się przez kolejne dekady, krok po kroku, osiedle po osiedlu. Obok pojawią się także rozwiązania przygotowane z myślą o młodszych odbiorcach, a całość uzupełni nowoczesna makieta pokazująca nie tylko to, co nad ziemią, lecz także całą podziemną strukturę.

W praktyce chodzi o podwójną opowieść. Z jednej strony o widocznym Jastrzębiu-Zdroju, które zmieniało się wraz z napływem mieszkańców i rozwojem zabudowy. Z drugiej – o mieście ukrytym niżej, w układzie geologicznym, wyrobiskach, szybach i ciągach wentylacyjnych. To właśnie ten niewidoczny wymiar ma stać się jednym z najmocniejszych punktów nowej stałej wystawy.

Szafki z Jas-Mosu wracają w nowej roli

Wśród elementów, które mogą przyciągnąć uwagę, znalazły się autentyczne szafki górnicze z kopalni Jas-Mos. Zostaną zaadaptowane na gabloty ekspozycyjne, więc przedmiot zwykle kojarzony z codziennością górniczej szatni dostanie zupełnie nowy kontekst. Taki zabieg nie tylko porządkuje narrację, ale też podkreśla lokalny charakter całego projektu.

Nowa aranżacja nie zamyka się jednak na jedną, stałą narrację. W odświeżonej przestrzeni nadal przewidziano miejsce na wystawy czasowe, co daje Carbonarium większą elastyczność programową. To ważne, bo ostatnie piętro przestaje być zapleczem okazjonalnych wydarzeń, a zaczyna pełnić rolę pełnoprawnej części ekspozycji.

Za projekt i wykonanie odpowiada warszawska firma Group AV Sp. z o.o. To właśnie ona przygotowuje całość tak, by połączyć historię z nowoczesnymi środkami prezentacji. Dla odwiedzających oznacza to bardziej dynamiczne zwiedzanie, a dla samej instytucji szansę na mocniejsze osadzenie opowieści o mieście w atrakcyjnej formie.

Premiera podczas Industriady i pieniądze z europejskiego projektu

Nowa stała wystawa zostanie pokazana 14 czerwca, podczas tegorocznej Industriady. To ważny termin, bo właśnie wtedy Carbonarium zaprezentuje świeżo zaaranżowaną przestrzeń szerszej publiczności. Wydarzenie ma więc nie tylko wymiar symboliczny, lecz także praktyczny – pozwoli od razu sprawdzić, jak odbierany jest nowy sposób opowiadania o mieście.

Całe zadanie zostało sfinansowane z projektu „Pod Skrzydłami Jastrzębia”. Jego wartość przekracza 721 tys. zł i pochodzi z funduszy europejskich. Dzięki temu na ostatnim piętrze Carbonarium powstaje ekspozycja, która nie ogranicza się do samego pokazu. Ma porządkować pamięć o przemianach Jastrzębia-Zdroju i jednocześnie pokazać, że historia miasta nie kończy się na powierzchni.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.