Sobieski świętował pół wieku i pokazał, że tradycja wciąż tu żyje

4 min czytania
Sobieski świętował pół wieku i pokazał, że tradycja wciąż tu żyje

W Zespole Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego tego dnia trudno było oddzielić uroczystość od emocji. W Jastrzębiu-Zdroju wrócili absolwenci, dawni nauczyciele i uczniowie, którzy w tych samych korytarzach zostawili część swojego życia. Najpierw była dziękczynna msza, potem szkolna akademia i długie rozmowy, z których układa się pamięć o miejscu działającym już od pół wieku. To był jubileusz, ale też wyraźny sygnał, że „Sobieski” nadal ma w sobie energię, której nie da się zamknąć w kronice.

  • Najpierw modlitwa, potem powrót do miejsc, które pamiętają kilka pokoleń
  • Na scenie spotkały się wspomnienia, wdzięczność i szkolna duma
  • Od 95 uczniów do nowoczesnej szkoły z szeroką ofertą

Najpierw modlitwa, potem powrót do miejsc, które pamiętają kilka pokoleń

19 marca szkolna społeczność zebrała się najpierw na uroczystej mszy świętej dziękczynnej w kościele Miłosierdzia Bożego, a później przeniosła świętowanie do budynku szkoły. To właśnie tam najłatwiej było zobaczyć, jak mocno takie jubileusze działają na ludzi – na korytarzach pojawiły się dawne twarze, rozmowy sprzed lat i dobrze znane gesty, które wracają po latach bez wysiłku.

„Sobieski” otworzył drzwi dla absolwentów, byłych i obecnych pracowników oraz przyjaciół placówki. Dla wielu osób był to zwykły, ale mocny powrót do miejsca, które kiedyś wyznaczało codzienny rytm życia. Dawne sale lekcyjne i szkolne zakamarki znów stały się punktem odniesienia, a nie tylko wspomnieniem z kroniki.

Na scenie spotkały się wspomnienia, wdzięczność i szkolna duma

Centralnym momentem uroczystości była akademia jubileuszowa. Dyrektor Jolanta Kłopeć mówiła o wspólnocie, ale też o pamięci, która w tej szkole ma bardzo konkretny wymiar. Wśród gości byli byli szefowie placówki, nauczyciele, uczniowie, absolwenci oraz przedstawiciele miasta i oświaty, w tym prezydent Michał Urgoł wraz z zastępcami Grzegorzem Dulembą i Grzegorzem Matusiakiem.

„Mam zaszczyt być siódmym dyrektorem tej szkoły” – podkreśliła Jolanta Kłopeć, zwracając uwagę na ciągłość, która łączy kolejne roczniki i kolejne etapy pracy placówki.

Jednym z najmocniejszych punktów programu była opowieść o pięciu dekadach szkoły przygotowana przez Sławomira Pluskotę, absolwenta i rodzica uczniów, oraz Olivera Gołofita, obecnego ucznia. Zderzenie dwóch perspektyw – tej z przeszłości i tej współczesnej – dobrze pokazało, jak bardzo zmieniła się szkoła, świat i same kierunki kształcenia. To właśnie takie zestawienie dawało chwilami lekkość, a chwilami wzruszenie.

Wśród głosów z sali wybrzmiała też pamięć o ludziach, którzy budowali tę historię od początku. Mirosława Stanisławska, jedna z pierwszych nauczycielek szkoły, mówiła krótko, ale bardzo mocno:

„Trudno nie być dumnym z pracy w tej szkole”.

Byli dyrektorzy – Andrzej Kinasiewicz, Jerzy Maduzia i Barbara Dzierżawa – wracali do dawnych decyzji, sukcesów i szkolnych przełomów. Kinasiewicz przypomniał choćby jubileusz 30-lecia, kiedy placówka otrzymała imię Króla Jana III Sobieskiego. Wspomnienie to wybrzmiało jak ważny znak, że dzisiejsza tożsamość szkoły była budowana etapami, z myślą o czymś więcej niż samym nauczaniu.

Od 95 uczniów do nowoczesnej szkoły z szeroką ofertą

Historia placówki zaczęła się w 1975 roku. Szkoła powstała po to, by odpowiedzieć na potrzeby rozwijającego się przemysłu górniczego w regionie. Start był skromny – 95 uczniów i trzy kierunki – ale z biegiem lat „Sobieski” rósł razem z miastem i zmieniającą się rzeczywistością edukacyjną.

Dziś w jubileuszowym obrazie równie mocno jak wspomnienia wybrzmiewa teraźniejszość. Jolanta Kłopeć mówiła o cyfrowej transformacji, dobrych wynikach egzaminów, sukcesach sportowych i artystycznych uczniów oraz o współpracy międzynarodowej. Zwróciła też uwagę na zaangażowanie grona pedagogicznego i energię, jaką daje jej praca z młodzieżą.

Prezydent Michał Urgoł podkreślił, że „pół wieku działalności szkoły to piękny jubileusz”, a codzienna praca nauczycieli i wychowawców buduje przyszłość kolejnych roczników.

W trakcie uroczystości nie zabrakło występów artystycznych uczniów, które dopełniły całości i nadały spotkaniu lekkości. To właśnie one najlepiej domknęły obchody – pokazały, że szkoła żyje nie tylko przeszłością, lecz także tym, co dzieje się tu i teraz. Jubileusz „Sobieskiego” stał się więc czymś więcej niż rocznicą. Był przypomnieniem, że w edukacji najmocniej liczą się ludzie, relacje i ciągłość, która sprawia, że do takich miejsc naprawdę chce się wracać.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.

Autor: krystian