Lekkoatleci z Jastrzębia zamknęli dwa lata pracy w jednej gali

2 min czytania
Lekkoatleci z Jastrzębia zamknęli dwa lata pracy w jednej gali

W Łaźni Moszczenica sportowe emocje zeszły z bieżni i przeniosły się pod dach, gdzie Athletics Jastrzębie zebrało ludzi, którzy przez ostatnie dwa lata budowali klubowy dorobek. To była nie tylko uroczystość z gratulacjami, ale też moment zatrzymania się nad wysiłkiem, który zwykle widać dopiero na stadionie i na podium. Wśród gości byli zawodnicy, ich bliscy, działacze oraz przedstawiciele miasta.

  • W Łaźni Moszczenica padły słowa uznania za sportowy wysiłek
  • Pamięć o Janie Tyńcu i lekki finał spotkania

W Łaźni Moszczenica padły słowa uznania za sportowy wysiłek

Podczas gali 22 marca Towarzystwo Lekkoatletyczne Athletics Jastrzębie wróciło do tego, co najważniejsze w klubowym życiu – do pracy, treningów i startów, które przez dwa ostatnie lata składały się na jego sportowy obraz. W sali zebrało się środowisko związane z lekkoatletyką, a uroczysty charakter spotkania podkreślały zarówno oficjalne wystąpienia, jak i sama obecność tak wielu osób związanych z klubem.

Na ręce prezesa Jakuba Staśkiewicza trafił list gratulacyjny od prezydenta miasta Michała Urgoła. Przekazała go Ewa Gutowska, naczelnik Wydziału Kultury, Sportu i Turystyki. Słowa uznania dla działalności klubu i jego zawodników wybrzmiały też z ust Zofii Florek, dyrektor MOSiR, oraz radnej Agaty Pałys. Dla sportowców to ważny sygnał, że ich codzienny wysiłek jest widziany nie tylko na bieżni, ale również poza nią.

Pamięć o Janie Tyńcu i lekki finał spotkania

W trakcie uroczystości uczestnicy zatrzymali się na chwilę ciszy, wspominając Jana Tyńca, legendę klubu z lat 1948–2025. Ten moment nadał gali bardziej osobisty wymiar i przypomniał, że sportowy dorobek budują nie tylko wyniki, lecz także ludzie, którzy przez lata tworzą jego historię.

Spotkanie miało jednak także lżejszy, bardziej widowiskowy akcent. Zaprezentowano bogatą dokumentację fotograficzną pokazującą klubową drogę Athletics Jastrzębie, a atmosferę ubarwił występ iluzjonisty Dawida Jasińskiego. Dzięki temu gala nie była suchym bilansem dwóch lat, ale wydarzeniem, w którym sport, pamięć i chwila oddechu spotkały się w jednym miejscu.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.

Autor: krystian