Miłość, która zaczyna się w sercu, przyciągnęła najmłodszych do biblioteki

Miłość, która zaczyna się w sercu, przyciągnęła najmłodszych do biblioteki

W Bibliotece Głównej w Jastrzębiu-Zdroju dzieci nie tylko słuchały opowieści, ale od razu weszły w rozmowę o tym, co trudno czasem nazwać. Sonia Białek zaczęła spotkanie pytaniem, które rozbroiło dystans i otworzyło przestrzeń do szczerych odpowiedzi. Zamiast suchej lekcji o książce pojawiły się emocje, dziecięce skojarzenia i proste zdania, w których często kryje się więcej niż w dorosłych definicjach.

  • Od pytania o serce zaczęła się rozmowa z dziećmi
  • Książka napisana dla córki stała się pretekstem do ważnych rozmów

Od pytania o serce zaczęła się rozmowa z dziećmi

We wtorek, 14 kwietnia, w Bibliotece Głównej spotkanie z najmłodszymi czytelnikami poprowadziła Sonia Białek, autorka książki „Nazywam się miłość”. Już pierwsze pytanie skierowane do dzieci wyznaczyło ton całego wydarzenia. Zamiast oficjalnej prezentacji była rozmowa o tym, jak działa serce – nie tylko jako organ, lecz także jako symbol uczuć, które towarzyszą człowiekowi od najmłodszych lat.

Autorka podkreślała, że emocje nie są czymś, co można łatwo podzielić na dobre i złe. Każda z nich ma swoje miejsce, a serce reaguje na nie na swój sposób.

„Rytm jego bicia zmienia się wraz z emocjami, które przeżywamy. Radość, smutek, miłość czy akceptacja – wszystkie one są równie ważne i potrzebne” – mówiła Sonia Białek.

To właśnie ta prosta, obrazowa opowieść sprawiła, że rozmowa szybko zeszła na sprawy bliskie dzieciom. Pojawiły się pytania o to, skąd bierze się miłość, jak ją rozpoznać i czy można ją opisać jednym zdaniem.

Książka napisana dla córki stała się pretekstem do ważnych rozmów

Podczas spotkania autorka opowiadała o swojej książce „Nazywam się miłość”, którą zadedykowała córce Anastazji. To historia, która pomaga najmłodszym oswajać trudniejsze doświadczenia – stratę, rozstanie czy brak bliskości. Zamiast dawać gotowe odpowiedzi, prowadzi czytelnika do własnych myśli i pokazuje, że czasem najważniejsze odpowiedzi człowiek nosi w sobie.

Ważną częścią wydarzenia było wspólne czytanie. Dzieci reagowały spontanicznie, bez tremy, a ich odpowiedzi brzmiały zaskakująco naturalnie. Jedna z dziewczynek na pytanie o miłość odpowiedziała:

„To jest to, jak się kogoś kocha”.

Sonia Białek przywołała też inne zdanie, które zapamiętała z podobnych rozmów:

„Miłość to jest to, jak mama zrobi kanapkę”.

W takich momentach najlepiej widać, że dziecięce definicje bywają prostsze od dorosłych, ale trafiają w sedno. Właśnie z tego składało się to spotkanie – z uważnego słuchania, krótkich odpowiedzi i emocji, które nie potrzebowały wielkich słów.

Na zakończenie uczestnicy wzięli udział w warsztatach plastycznych. Rysowanie i malowanie stały się sposobem na wyrażenie tego, co trudno opowiedzieć jednym zdaniem. Dla dzieci był to naturalny finał wydarzenia, które łączyło książkę, rozmowę i twórczą zabawę.

Sonia Białek pochodzi z Jastrzębia-Zdroju. Na co dzień pracuje jako osteopatka, pomaga zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Prywatnie jest mamą Anastazji oraz właścicielką kota Cynamona. Pisanie zaczynała od poezji dla dorosłych, a dziś tworzy książki także dla najmłodszych czytelników.

na podstawie: Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój.