Policjanci z Jastrzębia - radiowóz, Sznupiek i wsparcie dla WOŚP

Na placu 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy stanęło policyjne stanowisko - mundurowi rozdawali odblaski i czuwali nad bezpieczeństwem kwestujących. Stoisko przyciągało dzieci, wolontariuszy i uczniów klas mundurowych.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju włączyli się w organizację 34. Finału WOŚP, poświęconego diagnostyce i leczeniu chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na placu wystawiono policyjne stanowisko profilaktyczne, gdzie można było porozmawiać z funkcjonariuszami i obejrzeć radiowóz.
Mundurowi udostępniali maskotkę Śląskiej Policji Sznupka, prowadzili konkursy i rozdawali odblaski, zachęcając do ich codziennego używania. Jednocześnie czuwali nad bezpieczeństwem wolontariuszy oraz kwestujących dzieci.
Policjanci informowali też o warunkach przyjęcia do służby i zachęcali do wstąpienia w szeregi. Przy stoisku wspierali ich uczniowie klas mundurowych z III Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Jastrzębiu-Zdroju.
Komenda Miejska Policji w Jastrzębiu-Zdroju podziękowała uczestnikom licytacji za liczne wsparcie WOŚP.
na podstawie: Policja Jastrzębie Zdrój.
Ostatnie Artykuły

Miododajne sadzonki trafiły do mieszkańców. W mieście ruszyło wspólne sadzenie

Muzyka, gry i rozmowy w Parku Zdrojowym. Młodzi przejęli przestrzeń pod Masnówką

Majówka w Jastrzębiu-Zdroju bez wyjazdu też ma swój rytm

Majówka na śląskich drogach pod lupą drogówki i dronów

Na co zwrócić uwagę, kupując kolekcjonerskie hologramy do legitymacji szkolnej?

Objazd na liniach 302 i 303. Wiadukt w Leszczynach zmienia trasy

Zbiórka krwi w Jastrzębiu-Zdroju. Stawka jest większa niż kilka minut

Karwina znów na hokejowej mapie JKH. Rozmowy dały jasny sygnał

Dwa dni pamięci o Konstytucji 3 Maja w Jastrzębiu-Zdroju

Po oszustwie na pracownika banku przyszła z podziękowaniami do komendy w Jastrzębiu-Zdroju

Jastrzębski karateka sięgnął po srebro Europy

Autobusy 201 i 202 ominą jeden przystanek. Pasażerowie muszą zmienić trasę

Na Granicznej liczyły się nerwy i technika. 1vs1 przyciągnęło tłumy

