Policjanci weszli w gęsty dym i wyprowadzili 9-latkę z płonącego domu

Policjanci weszli w gęsty dym i wyprowadzili 9-latkę z płonącego domu

FOT. KMP Jastrzębie Zdrój

W zadymionym domu na pierwszym piętrze stała 9-letnia dziewczynka, a jastrzębscy policjanci weszli do środka i wyprowadzili ją na rękach. Chwilę wcześniej w garażu zapalił się samochód, a ogień i dym szybko objęły dom jednorodzinny. Szybka reakcja mundurowych z Komendy Powiatowej Policji w Jastrzębiu-Zdroju zapobiegła tragedii.

Oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Jastrzębiu-Zdroju odebrał w sobotę około 19:30 zgłoszenie o pożarze w jednym z domów jednorodzinnych na terenie miasta. Z informacji przekazanych przez zgłaszającego wynikało, że ogień pojawił się w garażu.

Na miejsce jako pierwsi dotarli policjanci z jastrzębskiej komendy. Przed domem stała kobieta, która krzyczała, że na pierwszym piętrze znajduje się jej 9-letnia wnuczka. Po otwarciu drzwi mundurowi zobaczyli gęsty dym, a widoczność wewnątrz budynku była bardzo ograniczona.

Jeden z policjantów pomógł właścicielowi posesji, a drugi wszedł do środka. Wołając dziecko, szybko odnalazł dziewczynkę stojącą na schodach. Natychmiast wziął ją na ręce i wyprowadził przed budynek. To był moment, w którym liczyła się każda sekunda.

Na miejsce dojechała Straż Pożarna, która ugasiła pożar. Zespół ratownictwa medycznego przebadał domowników. Nikt nie wymagał hospitalizacji.

Jak ustalono, ogień pojawił się w garażu, gdzie zaparkowany samochód zaczął się palić. Właściciel posesji zauważył dym i iskry wydobywające się spod maski. Razem z żoną próbował ugasić pożar, ale bez skutku.

Dalszy przebieg tej interwencji pokazuje, jak cienka bywa granica między strachem a tragedią. Gdyby policjanci dotarli choćby chwilę później, sytuacja z 9-latką w zadymionym domu mogła skończyć się znacznie gorzej.

na podstawie: Policja Jastrzębie Zdrój.