Deszcz nie zatrzymał rowerzystów. Żelazny Szlak znów połączył pogranicze

Deszcz nie zatrzymał rowerzystów. Żelazny Szlak znów połączył pogranicze

Nad trasą wisiały ciężkie chmury, ale na punktach Festiwalu Żelaznego Szlaku Rowerowego ruch nie słabł. W Jastrzębiu-Zdroju, Godowie, Zebrzydowicach i po czeskiej stronie granicy widać było ludzi, którzy przyjechali nie po pogodę, tylko po wspólną jazdę i trochę festiwalowego zamieszania. Czwarta edycja imprezy pokazała, że ta trasa ma już swoją wierną publiczność.

  • Zielony Most znów był najgłośniejszym miejscem festiwalu
  • Pogranicze zagrało jednym rytmem
  • Specjalny pociąg ułatwił dojazd na rowerową trasę

Zielony Most znów był najgłośniejszym miejscem festiwalu

W Jastrzębiu-Zdroju centrum wydarzeń tradycyjnie znalazło się na Zielonym Moście. To tam uczestnicy mogli wziąć udział w grze terenowej i zbierać pieczątki, spróbować spływu kajakowego Szotkówką, a potem wrócić na trasę na rowerze elektrycznym. Były też energorowery, fotobudka, gry XXL, pokazy, animacje, muzyka i strefy gastronomiczne.

Taki układ sprawił, że festiwal nie przypominał zwykłej sportowej imprezy. Raczej otwartą przestrzeń do spokojnego ruchu, spotkań i zabawy, gdzie każdy mógł znaleźć coś dla siebie, niezależnie od kondycji czy rowerowego doświadczenia.

Pogranicze zagrało jednym rytmem

Czwarta edycja wydarzenia odbyła się 16–17 maja i objęła kilka punktów po obu stronach granicy. Atrakcje przygotowano w Godowie, Jastrzębiu-Zdroju, Piotrowicach koło Karwiny, Zebrzydowicach oraz Karwinie. Dzięki temu festiwal rozciągnął się na większy obszar, a uczestnicy mogli poznawać kolejne miejsca w rytmie wycieczki, nie jednego postoju.

Prezydent Jastrzębia-Zdroju Michał Urgoł podkreślał, że impreza ma już stałe miejsce w kalendarzu wielu osób.

„Festiwal to inicjatywa miast i gmin pogranicza, a udział w niej dla wielu osób stał się już obowiązkowym punktem w kalendarzu” – mówił.

Dodał też podziękowania dla mieszkańców i gości za obecność oraz wspólnie spędzony czas mimo niesprzyjającej aury. Właśnie w tym tkwi siła tej inicjatywy – w prostym połączeniu rekreacji, sąsiedzkiej współpracy i dobrej energii, która nie znika wraz z pierwszym deszczem.

Specjalny pociąg ułatwił dojazd na rowerową trasę

Do tegorocznej edycji dołączyły również Koleje Śląskie. W niedzielę, 17 maja, uruchomiono specjalne połączenie „Na Żelazny”, które kursowało z Gliwic do Zebrzydowic. Dla uczestników był to wygodny sposób dotarcia na miejsce, a zarazem praktyczny sygnał, że rowerową wyprawę można połączyć z koleją bez zbędnych komplikacji.

Festiwal Żelaznego Szlaku Rowerowego znów pokazał, że to nie tylko promocja aktywnego wypoczynku. To także okazja, by zobaczyć pogranicze z bliska – od strony tras, przystanków i miejsc, które łączą ludzi po obu stronach granicy.

na podstawie: Urząd Miasta Jastrzębie-Zdrój.