Jastrzębscy uczniowie na podium. Gra o ekologii zdobyła krajowe uznanie

Jastrzębscy uczniowie na podium. Gra o ekologii zdobyła krajowe uznanie

W szkolnej pracowni w Jastrzębiu-Zdroju powstał projekt, który wyszedł daleko poza ramy zwykłej pracy konkursowej. „Tiede” połączyła ekologię, matematykę i grę, a trzech uczniów Technikum nr 4 z Zespołu Szkół nr 6 doprowadziła na podium ogólnopolskiej olimpiady. To nie był przypadek ani ozdobnik do szkolnego portfolio, lecz pomysł, który przekonał jury w konkursie o ochronie środowiska. Za sukcesem stoją Jakub Kowacki, Jakub Będkowski i Patryk Drałus oraz opiekun Marcin Mazur.

  • Gra, która uczy przez ruch, zadania i wybory
  • Dystopijny świat ma przypominać o realnych skutkach
  • Trzecie miejsce w kraju dla „Sobieskiego”

Gra, która uczy przez ruch, zadania i wybory

Nazwa projektu nie jest przypadkowa. „Tiede” po fińsku oznacza naukę, a cały pomysł wyraźnie czerpie z tamtejszego podejścia do edukacji, gdzie wiedza ma wciągać, a nie tylko obciążać szkolny zeszyt. Zamiast suchego wykładu pojawia się grywalizacja, czyli nauka podana w formie zadań, celów i kolejnych etapów.

Autorzy połączyli kilka obszarów, które zwykle funkcjonują osobno. W jednej grze znalazły się treści z ekologii i ochrony środowiska, ale też zadania matematyczne oraz elementy rozwijające logiczne myślenie. Dzięki temu projekt nie przypomina klasycznego szkolnego ćwiczenia, tylko narzędzie, które ma utrzymać uwagę i uruchomić ciekawość.

Właśnie taki kierunek może być ważny także poza konkursem. Uczeń nie tylko zapamiętuje fakty, ale mierzy się z problemem, rozwiązuje go i od razu widzi efekt. To dużo bliższe codziennemu uczeniu się niż bierne wypełnianie kart pracy.

Dystopijny świat ma przypominać o realnych skutkach

Twórcy umieścili akcję na wyspie śmieci, w świecie dotkniętym kryzysem klimatycznym. Gracz wciela się w aktywistę ekologiczną i próbuje przywrócić porządek w przestrzeni zniszczonej przez działania człowieka. To mocny obraz, ale nie dla efektu samej opowieści. Ma on pokazać, jak wygląda cena zaniedbań środowiskowych, gdy problem wymyka się spod kontroli.

W grze ważne są misje i kolejne decyzje. Zdobywanie nowych obszarów wymaga rozwiązywania łamigłówek, wykonywania obliczeń i wybierania rozwiązań, które prowadzą dalej. Taki układ sprawia, że ekologiczny przekaz nie zostaje na poziomie haseł. Uczeń musi go przepracować po drodze, krok po kroku.

To właśnie w tym punkcie projekt z Jastrzębia-Zdroju zyskuje dodatkowy sens. Część rozwiązań pokazanych w grze można odnieść do codziennych nawyków — od odpowiedzialnego gospodarowania zasobami po bardziej świadome decyzje związane z otoczeniem. Dzięki temu szkolna inicjatywa nie kończy się na konkursowym sukcesie, ale zostawia po sobie coś więcej niż dyplom.

Trzecie miejsce w kraju dla „Sobieskiego”

Efekt pracy uczniów z Technikum nr 4 w Zespole Szkół nr 6 okazał się mocny na skalę ogólnopolską. W Olimpiadzie Innowacji Technicznych w Ochronie Środowiska zajęli trzecie miejsce w Polsce. Dla szkoły, którą wielu zna po prostu jako „Sobieski”, to wyróżnienie pokazuje, że nowoczesne pomysły rodzą się nie tylko w dużych ośrodkach i nie muszą zaczynać się od gotowych rozwiązań.

W tym przypadku liczyło się połączenie kilku rzeczy naraz: tematu ważnego społecznie, dobrze przemyślanej formy i pracy zespołowej. Jakub Kowacki, Jakub Będkowski i Patryk Drałus pokazali, że edukacja ekologiczna może być jednocześnie wymagająca i atrakcyjna. A jeśli gra potrafi przyciągnąć uwagę uczniów do ochrony środowiska, to jej wartość wykracza daleko poza sam konkurs.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.