JKH GKS Jastrzębie stawia na trzon. Zostają liderzy i mocne nazwiska

JKH GKS Jastrzębie stawia na trzon. Zostają liderzy i mocne nazwiska

Na lodowisku w Karwinie skład JKH GKS Jastrzębie zaczyna układać się szybciej, niż opadają emocje po minionym sezonie. Rafał Bernacki zostawia w drużynie zawodników, którzy unieśli najcięższe mecze, a do tego dokłada hokeistów z doświadczeniem zdobywanym w kilku ligach Europy. W klubie widać wyraźny plan – bez rewolucji, ale z ambicją, by znów liczyć się wysoko.

  • Bernacki nie rozmontowuje drużyny po udanym sezonie
  • Liderzy zostają tam, gdzie kibice widzą ich najchętniej
  • Nowe nazwiska mają dołożyć jakość w bramce i ataku

Bernacki nie rozmontowuje drużyny po udanym sezonie

Po zdobyciu Pucharu Polski i solidnych występach w Tauron Hokej Lidze w Jastrzębiu-Zdroju nie ma mowy o budowaniu zespołu od zera. Trener konsekwentnie zostawia fundament, który dał kibicom tyle powodów do radości, a jednocześnie porządkuje kadrę pod kolejny sezon 2026/2027.

Ważna wiadomość dla sympatyków hokeja jest też taka, że „domowe” mecze JKH nadal będą rozgrywane na lodowisku w Karwinie. To tam doświadczenie ma spotkać się z młodością, a sprawdzone nazwiska z nowymi twarzami. Taki układ zwykle daje drużynie więcej spokoju w trudnych momentach, a w hokeju to często różnica między przeciętnym sezonem a walką o coś więcej.

Liderzy zostają tam, gdzie kibice widzą ich najchętniej

Najpierw klub potwierdził pozostanie Emila Bagina. Słowak od trzech sezonów należy do najważniejszych obrońców zespołu, a jego mocny strzał z niebieskiej linii i opanowanie w kluczowych sytuacjach są dla JKH sporym atutem. Jego dorobek w barwach jastrzębskiej drużyny robi wrażenie także na tle całej ligi – w obronie rzadko spotyka się zawodnika, który tak regularnie dokłada punkty.

Równie ważna była decyzja dotycząca braci Nalewajków. Łukasz i Radosław zostają w klubie, a dla wielu kibiców to wiadomość niemal symboliczna. To zawodnicy mocno wpisani w historię jastrzębskiego hokeja – od pierwszych kroków na odkrytym Jastorze, przez Puchar Polski, aż po mistrzowskie i ligowe emocje. W poprzednim sezonie, razem z Bartłomiejem Stolarskim, tworzyli trzecią formację, która potrafiła zaskakiwać rywali skutecznością i pracą bez krążka.

Trzon defensywy wzmacnia także Peter Bezuška. Doświadczony Słowak po latach spędzonych w Unii Oświęcim szybko stał się jednym z tych graczy, których nie widać najbardziej w statystykach, ale których brak od razu byłby odczuwalny. To obrońca dający drużynie spokój, odpowiedzialność i porządek w tylnej strefie.

Nie mniej znaczące jest pozostanie Macieja Urbanowicza. Kapitan, lider i jeden z najbardziej rozpoznawalnych hokeistów w klubowej historii zagra w JKH kolejny sezon, który będzie dla niego już czternastym w Jastrzębiu-Zdroju. Ponad dwieście bramek i setki meczów pokazują skalę jego znaczenia. Dla drużyny to nie tylko nazwisko, ale też punkt odniesienia w szatni i na lodzie.

Nowe nazwiska mają dołożyć jakość w bramce i ataku

Wraz z zawodnikami, którzy zostają, pojawiają się też nowe albo dobrze znane twarze. W bramce JKH ma stanąć Paavo Hölsä. Fiński golkiper ma za sobą grę w kilku krajach i zdobywanie trofeów z Olimpiją Lublana, a jego doświadczenie ma dać zespołowi stabilność między słupkami. To ruch, który pokazuje, że klub celuje nie tylko w energię, ale też w pewność.

Do ofensywy wraca Martin Kasperlik. Czech po raz trzeci zakłada barwy JKH, a w Jastrzębiu-Zdroju zna go niemal każdy, kto regularnie śledzi klub. Szybkość, waleczność i umiejętność strzelania ważnych goli sprawiły, że przez lata urósł do roli jednego z ulubieńców trybun.

Kadrę uzupełnia Joonas Savolainen, napastnik z fińskim hokejowym rodowodem, który ma dodać drużynie jakości w ataku. W ostatnich sezonach zbierał punkty we włoskiej lidze, a wcześniej zbierał doświadczenie także w Finlandii, Francji, na Węgrzech i we Włoszech. Z kolei Marek Charvat, solidny obrońca z Ostrawy, zostaje w JKH po raz kolejny i ma być jednym z ludzi odpowiedzialnych za porządek w grze defensywnej.

Na dziś kadra JKH GKS Jastrzębie wygląda następująco:

  • Bramkarze: Paavo Hölsä, Jakub Futryk, Kacper Michalski
  • Obrońcy: Jakub Adamek, Emil Bagin, Peter Bezuška, Patryk Hanzel, Marek Charvat, Jakub Onak, Filip Wojciechowski
  • Napastnicy: Joonas Savolainen, Martin Kasperlík, Maciej Urbanowicz, Jakub Ślusarczyk, Łukasz Nalewajka, Radosław Nalewajka, Mikołaj Osiadły, Wiktor Zając, Oskar Laszkiewicz, Bartłomiej Stolarski

To zestawienie daje obraz drużyny, która nie goni za głośnymi nazwiskami dla samego efektu. Bernacki stawia na równowagę: doświadczenie ma trzymać poziom, a nowe ogniwa podnieść tempo i rywalizację. Jeśli ten plan się powiedzie, na tafli w Karwinie znów może być bardzo głośno.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.