Pierwsza Noc Muzeów w miejskim muzeum przyciągnęła tłumy

Pierwsza Noc Muzeów w miejskim muzeum przyciągnęła tłumy

W sobotni wieczór nowe muzeum w Jastrzębiu-Zdroju po raz pierwszy wzięło udział w Nocy Muzeów i od razu postawiło na program z wyraźnym ciężarem historycznym. Zwiedzanie prowadziło przez miejsca, w których opowieść o Katyniu, Smoleńsku i dawnym uzdrowisku łączyła się z warsztatami oraz grą rodzinną. Najmłodsi szukali wskazówek, dorośli słuchali kuratorów, a muzealne wnętrza były pełne ruchu przez cały wieczór. Frekwencja potwierdziła, że nawet niepewna pogoda nie była przeszkodą dla tych, którzy chcieli spędzić czas z lokalną historią.

  • Trudna historia wybrzmiała między Łazienkami III a dawnym sanatorium
  • Dzieci szukały sekretów uzdrowiska w grze, która ożywiła wieczór

Trudna historia wybrzmiała między Łazienkami III a dawnym sanatorium

W zabytkowych Łazienkach III przy ul. Witczaka 3 uczestników poprowadzono przez wystawę poświęconą zbrodni katyńskiej i pamięci historycznej. To był mocny otwierający akord wieczoru. Zamiast lekkiego spaceru po ekspozycji pojawiła się opowieść wymagająca skupienia, bo dotykała jednego z najbardziej bolesnych rozdziałów polskiej historii.

Później program przeniósł się do dawnego sanatorium, czyli Lecznicy Spółki Brackiej. Tam pokazano część wystawy odnoszącą się do katastrofy smoleńskiej. W jednej trasie połączono więc dwa miejsca i dwa tematy, które wciąż budzą emocje, ale też porządkują wiedzę o przeszłości. Dla muzeum było to ważne otwarcie – takie, które od razu ustawia nową placówkę w roli instytucji nie tylko pokazującej zbiory, lecz także prowadzącej rozmowę o pamięci.

Dzieci szukały sekretów uzdrowiska w grze, która ożywiła wieczór

Równolegle w placówce przy ul. 1 Maja 61 ruszyła rodzinna gra „Sekrety uzdrowiska”. Uczestnicy rozwiązywali zagadki, wykonywali zadania i odkrywali kolejne elementy historii dawnego uzdrowiska oraz postaci Mikołaja i Jarmili Witczaków. Gra trwała od 18:00 do 22:00 i była skierowana przede wszystkim do dzieci, ale wciągała całe rodziny, bo łączyła zabawę z prostym, dobrze podanym muzealnym spacerem po mieście sprzed lat.

W tym samym czasie przygotowano także warsztaty dla najmłodszych, dzięki czemu wieczór nie miał jednego tempa ani jednego adresata. Jedni słuchali opowieści kuratorów, inni przechodzili przez zadania i tropili ślady dawnego uzdrowiska. Organizatorzy zwracali uwagę, że zainteresowanie było duże mimo niekorzystnych prognoz pogody, a to pokazuje coś istotnego: dobrze ułożony program muzealny potrafi przyciągnąć zarówno osoby szukające wiedzy, jak i rodziny, które chcą spędzić wieczór inaczej niż zwykle.

na podstawie: UM Jastrzębie-Zdrój.